Sign in to follow this  
Xandrass75729

Crossout - opowieści ze świata po świecie

Recommended Posts

Crossout - piloci

 

Dowiedziałem się, że do wzięcia udziału w zawodach potrzebuję pilota. A na cholerę mi pilot, skoro to zwykła rozwałka w terenie, który jako jeden z niewielu jeszcze nadaje się do życia. Wszyscy go znają niemalże na pamięć.

Odpowiedź przyszła bardzo szybko, kiedy zobaczyłem czym mam jechać - nie da rady prowadzić tego ustrojstwa i jednocześnie opędzać się od chordy przeciwników. Pełen złych przeczuć poszedłem do baru, gdzie ponoć można spotkać kilku niezłych pilotów. Zaraz przy wejściu powieszono tablicę z ogłoszeniami "o pracę". Karty z podobiznami bardziej przypominały "Dead or Alive" z Dzikiego Zachodu niźli CV ale cóż, taki mamy klimat. Czytałem to jak chińszczyznę nic z tego nie rozumiejąc.

-  Dobra, zrobię łapankę – pomyślałem głośno.

I to był błąd. Zatrudniłem osobnika o nieokreślonej płci, którego piskliwy niczym u dziewczynki głos był najmniejszą z wad. Nie dość, że filigranowa postura nie pozwalała mu na dosięgnięcie do wszystkich broni w krótkim czasie to jeszcze okazało się, że specjalizuje się w dronach i innych tego typu ustrojstwach a jechaliśmy niemalże czołgiem z dwiema 88-tkami. Tak więc przez cały dzień słuchałem piskliwego narzekania obficie okraszanego siarczystymi przekleństwami. Dojechaliśmy jako ostatni, z niemalże zerowym kontem zniszczonych przeciwników więc zarobek był marny, na dodatek owo indywiduum zażądało niemalże całego złomu i miedzi jakie zyskaliśmy.

Mam nauczkę na przyszłość – brać wyłącznie facetów! Ale wpierw upewnić z czym mam dziś się bić i niech facet zna się na owej broni.

 

Zapraszam po więcej na stronę o Crossout - Crossout.gamestone.pl

Edited by Xandrass75729
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.